Mar 122014
 

Dzisiaj będę mówić o porządkach na rabatach. Zrobiło się cieplutko, to tym przyjemniej pracuje się na zewnątrz 🙂

Porządki na rabatach zawsze zaczynam od przycięcia roślin – iglaków i liściaków 🙂 wówczas to, co zostanie z przycięcia łatwo wygrabić z resztkami liści oraz pozostałościami bylin. Następnym krokiem jest przycięcie bylin, które zostały na zimę ze względu na pożywienie dla ptaków lub po prostu dekoracyjność. Wyciąć należy je tuż przy ziemi, niektóre, jak np. rozchodniki okazałe z łatwością się wyłamują. Ja do około połowy marca zostawiam jeszcze różne okrycia roślin (np. stroisze, czy grubszą warstwę kory). Potem zaczynam rośliny odsłaniać na dzień, a na noc przykrywam (zwłaszcza gatunki wrażliwsze na mróz) co i rusz cieńszą warstwą okrycia, aż do całkowitego jej zdjęcia. Jeśli chcecie od razu usunąć okrycie, to koniecznie poczekajcie na pochmurniejszy dzień, w innym wypadku co delikatniejsze rośliny mogą zostać poparzone przez słońce. Na koniec wygrabiamy resztki i gotowe 😉

Jeżeli rośliny się znacznie porozrastały, możemy je wykopać i podzielić. To bardzo dobry moment na takie prace. Dzięki dzieleniu uzyskamy mnóstwo sadzonek, którymi można się wymienić ze znajomymi 🙂

Zostało jeszcze nawożenie roślinek. Ja używam nawozów wieloskładnikowych długodziałających (od 3 do 6 miesięcy). Dzięki temu mam później czas na cieszenie się pięknymi okazami 🙂 Co do dawek nawozów, to staram się używać ich nieco mniej niż podają producenci na opakowaniu. Dla roślin gorszym zjawiskiem jest przenawożenie, niż brak niektórych składników pokarmowych w podłożu. Zawsze, gdy mówię o nadmiarze nawozów, przypomina mi się pewien sąsiad. Co roku tak sypie pod truskawki, że nawóz niemal pali im liście. A później drapie się po głowie, zastanawiając się, czemu one takie marne i wozi liście do badania 😀

Tą wesołą anegdotką kończę dzisiejszy wpis 🙂 zapraszam do przeglądania pozostałych oraz komentowania, również gdy macie jakieś pytania 🙂

 Leave a Reply

(wymagane)

(wymagane)